Kurt Vonnegut - życie, twórczość i ...



Kim jest mądry ów człowiek
  Jak o Kurcie Vonnegucie w Polsce pisano
  Jak Asia z Krzysiem przekładali to, co o Kurcie Vonnegucie w Świecie pisano
  Co nie zmieściło się wyżej, a przeczytania warte
  Krynice mądrości, z których Asia z Krzysiem materiały do tej strony czerpali a i inne miejsca zobaczenia warte
  Kim są Ci mądrzy ludzie...;-)
  Miejsce na peany pochwalne...
Kilgore Trout oglšda œwiat. O powieœciach Kurta Vonneguta

ROZDZIAŁ I.
WIEM KTO WYNALAZŁ KILGORE'A TROUTA. TO JA.1 - KURT VONNEGUT CZY KILGORE TROUT?

1 maja 1992 roku Kurt Vonnegut otrzymał nagrodę Humanisty Roku przyznawaną przez Stowarzyszenie Humanistów Ameryki. Wygłosił z tej okazji przemówienie, w którym rozważał wiele znaczeń słowa humanizm. Zanim przyjrzymy się rozważaniom Vonneguta, należy spojrzeć na słownikową definicję owego pojęcia. Otóż, według Małego słownika języka polskiego2, humanista to zwolennik, przedstawiciel humanizmu (...), specjalista, badacz, uczony zajmujący się humanistyką, naukami humanistycznymi, społecznymi, humanizm zaś to postawa intelektualna i moralna, wyrażająca się w uznawaniu człowieka za najwyższą wartość moralną i źródło wszelkich innych wartości. Artykuły hasłowe w słowniku podają wyjaśnienie w bardzo pozytywnym wydźwięku. Sam autor jednak uznaje nazwanie siebie humanistą za określenie pejoratywne: Nie po raz pierwszy jestem oskarżany o bycie humanistą.3 Dla niego humanistą jest ktoś, kto przepada za ludźmi, ktoś, kto nie spotkał kogoś, kogo by nie lubił. 4, z tym tylko, że inspiracją humanistów był racjonalizm antycznej Grecji i Rzymu. Vonnegut za takiego humanistę się nie uważa, a jego tradycje tkwią raczej w bardzo współczesnych odkryciach naukowych i innych sposobach poszukiwania prawdy.5

Kim zatem jest Vonnegut?

Urodził się 11 listopada 1922 roku w Indianapolis. Dzień swoich urodzin wspomina w Śniadaniu mistrzów6:

(...) nawiasem mówiąc dzień moich urodzin, był dniem świętym i nazywał się Dniem Zawieszenia Broni (...) Dzień Zawieszenia Broni przemianowano na Dzień Weterana. Dzień Zawieszenia Broni był święty, Dzień Weterana nie był święty.

Uczył się w Orchard School, Shortrige High School. Studiował biochemię na uniwersytecie w Cornell w latach 1940 – 1942. Stamtąd został wydalony za zbyt niskie wyniki w nauce. Nie osiągał zadowalających not także w wojskowym Instytucie Technologii w Cornegie, dlatego oddelegowano go na front. Trafił do 106 dywizji piechoty. Wtedy też rozpoczął się najbardziej tragiczny okres w jego życiu. Najpierw matka popełniła samobójstwo, potem on sam, w 1944 roku, został wzięty do niewoli po bitwie o Ardeny, uważanej za największą porażkę Amerykanów w czasie II wojny światowej. Przeżył bombardowanie Drezna w lutym 1944 roku, a w maju powrócił do USA i został odznaczony orderem Purple Heart, przyznawanym żołnierzom poszkodowanym w czasie wojny. Podjął studia na uniwersytecie w Chicago na wydziale antropologii, ale ich nie ukończył, bo jego praca na temat Wahania pomiędzy dobrem i złem w popularnych powieściach uznana została za zbyt niepoważną.

Już od najmłodszych lat szkolnych próbował swych sił pisarskich, pełniąc funkcje redaktorów szkolnych czasopism. Jako dorosły człowiek, już po wojnie, pracował jako reporter kryminalny w Chicago City News Bureau. Zadebiutował jako pisarz 11 lutego 1950 roku, publikując w czasopiśmie Collier`s opowiadanie Report on the Barnhouse Effect. Wybór okazał się trafiony i od tego momentu zaczyna się jego kariera pisarska, która w efekcie uczyniła go jednym z najbardziej poczytnych pisarzy Ameryki, a jego książki długo utrzymywały się na listach bestsellerów. Zanim jednak przeszedł do pisania powieści, zaczynał od małych form literackich, które w latach 40–tych były niezwykle popularne, a jeśli zamieszczano je w poczytnych czasopismach, ich kariera się potęgowała. Poczytność, nie tylko opowiadań Vonneguta, ale w ogóle czasopism, zmalała przez rozwój telewizji. Dotychczasowi odbiorcy coraz częściej szukali rozrywki w telewizji, a zleceniodawcy reklam, którzy stanowili główne źródło zysków dla owych periodyków, uznali nowe medium za nieodparte7. W tej sytuacji Vonnegut stracił główne źródło dochodów i zaczął tworzyć powieści, które, jak sam przyznaje, robiły furorę dzięki jego agentowi, Seymourowi Lawrensowi. Zdawał sobie sprawę, że: (...) nowele mogą być interesujące, jako relikty epoki "przedtelewizyjnej", kiedy autor mógł utrzymać rodzinę dzięki pisaniu opowiadań, które podobały się bezkrytycznym czytelnikom, i w ten sposób zyskiwał dość wolnego czasu na pisanie poważnych powieści. Gdy w 1950 roku stałem się "pełnoetatowym" wolnym strzelcem, spodziewałem się, że będę to robił przez resztę mojego życia.8

Rosnący prestiż poczytnego autora zapewnił mu pracę na uniwersytecie Iowa, gdzie kształcił młodych adeptów pióra, mimo iż sam studiów nie ukończył. Udało mu się jednak uzyskać tytuł magistra, honorowego, gdyż jego zbiór opowiadań Kocia kołyska uznany został za wystarczający dowód znajomości zagadnień z zakresu antropologii.

Kurt Vonnegut to jednak nie tylko osoba publiczna, jaką jest niewątpliwie autor bestsellerów. To także mąż i ojciec, człowiek przeżywający rozterki serca i niepokoje rodzica, a także członek rodziny cierpiący z powodu utraty najbliższych. W 1957 roku zmarł ojciec pisarza, siostra Alice zmarła na raka, a jej mąż zginął a katastrofie lotniczej. W wyniku tego państwo Vonnegut zaadoptowali troje ich dzieci.

Kurt Vonnegut był dwukrotnie żonaty, raz rozwiedziony, a raz pozew rozwodowy został wycofany. Miał troje dzieci – syna i dwie córki. Jego życie osobiste zdecydowanie kontrastowało z zawrotną karierą pisarską, co doprowadziło go do nieudanej próby samobójstwa, kiedy to zmieszał środki nasenne z alkoholem.

Ostatnią książką, wydaną w 1997 roku, jest Trzęsienie czasu9. Od tego momentu pisarz milczy. Czy jeszcze kiedyś się odezwie? Czy jeszcze kiedyś pozwoli swemu Troutowi spojrzeć na ten coraz bardziej szalony świat? A może Kilgore Trout nie chce już patrzeć na taki świat, na świat, w którym już nie słyszy się krzyku cierpienia ludzi? Być może Trout przeniósł się już na Tralfamadorię i tam, wolny od czasu, wolny od niesprawiedliwości, dożywa swych dni, pisząc książki, które tam nie muszą być sprzedawane razem z pismami pornograficznymi?

Kilgore Trout to postać wykorzystywana przez Vonneguta na potrzeby budowania świata przedstawionego swoich powieści. Tylko raz jest głównym bohaterem, w Śniadaniu mistrzów. Poza tym pojawia się jako postać marginalna, czasem informacje o nim docierają jedynie w domysłach, gdyż nie ma o nim bezpośrednich wzmianek. Znajdujemy jednak wielokrotnie jego cyniczny komentarz bądź też specyficzny sposób oceniania oglądanych zjawisk, a niekiedy natkniemy się zaledwie na wspomnienie Tralfamadorii, ukochanej krainy we wszechświecie, gdzie czas stoi w miejscu, a życia i jego przejawów doświadcza się stale i od nowa.

O tym, że Trout to postać wymyślona, czytamy w Śniadaniu mistrzów: Nie wiem, kto wynalazł worek na zwłoki, ale wiem, kto wynalazł Kilgore`a Trouta. To ja10. Narrator używa słowa wynalazł, nie stworzył, wymyślił. Sugeruje to, że postać ta to niezupełnie wytwór wyobraźni. To postać, która musi mieć jakiś swój pierwowzór. W rzeczywistości to Bob Fender urodzony w 1917 roku, zmarły w 2001 roku. Doświadczony życiowo, ojciec zamordował swoją żonę, już w wieku 14 lat napisał swe pierwsze opowiadanie. Brał udział w II wojnie światowej, w Europie. W Korei wplątał się w aferę szpiegowską, był oskarżony o zdradę, za co odsiadywał wyrok w Federalnym Zakładzie Poprawczym dla Dorosłych Niższego Stopnia Zagrożenia Społecznego. Tam uzyskał tytuł naukowy w dziedzinie nauk weterynaryjnych. Jest autorem 117 powieści i ponad 2000 opowiadań, które publikował w czasopismach pornograficznych11. Nie jest to zatem duch, wyimaginowana postać, ale literacko przetworzony pierwowzór, który doskonale pomaga Vonnegutowi w formułowaniu swych sceptycznych wniosków, dotyczących otaczającej go rzeczywistości. Autentyczność tego bohatera stoi jednak pod znakiem zapytania. Czy Bob Fender istotnie jest pierwowzorem Kilgore`a Trouta, skoro pojawia się jako jeden z epizodycznych bohaterów Recydywisty?12. Opis prezentowany przez J. Iwanicką bowiem bardzo pasuje do prezentacji owej postaci we wspomnianej powieści. To właśnie tam spotykamy pisarza, więźnia politycznego, który stał się jednym z przyjaciół narratora i głównego bohatera, Waltera Starbucka, w innym świecie, świecie więźniów politycznych. Być może zatem to jedynie fikcyjny bohater, który jednak niewątpliwie stał się swoistym alter ego Vonneguta, do czego autor oficjalnie się przyznaje na kartach swej ostatniej powieści Trzęsienie czasu.13 To, iż zaakcentował to dopiero na samym końcu swej twórczości może być znaczące. Być może dopiero teraz chce usatysfakcjonować swych czytelników i rozwiać wszelkie wątpliwości, dotyczące tej jakże niezwykłej i tajemniczej postaci, która przez lata intrygowała, czasem denerwowała, a czasem stawała się powodem do wielu refleksji i zadumy.

Przy rozważaniach o autentyczności Kilgore`a Trouta warto wspomnieć i o tym, że Vonnegut przypisuje mu w Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater autorstwo opowiadania, 2BR02B. To opowiadanie znajduje się natomiast w zbiorze krótkich form prozatorskich Vonneguta, Tabakiera z Bagombo14. W tej sytuacji wspomniana postać staje się jeszcze bardziej tajemnicza.

Kilgore Trout, na kartach powieści, w których się pojawia jest podobnie charakteryzowany. Dzięki temu czytelnik, nawet gdyby nie padło jego nazwisko, doskonale wie, z kim ma do czynienia.

Był wówczas nikim i sądził, że życie ma już poza sobą (...) Świat zwracał na niego tak mało uwagi, iż on sam podejrzewał, że już nie żyje. (...) Był plugawym staruszkiem, wołającym na puszczy wśród drzew i poszycia15

W innej powieści czytamy:

Był to stary człowiek z rozłożystą czarną brodą. Wyglądał jak wystraszony postarzały Jezus, któremu zamieniono ukrzyżowanie na karę dożywotniego więzienia16

Ten sympatyczny, ale zblazowany staruszek inaczej jawi się nam na kartach Rzeźni numer 5. Oto jest tam pracownikiem działu rozpowszechniania gazety i: zastrasza, zwodzi i oszukuje dzieciaki, ponadto jest tchórzliwy i niebezpieczny.17 Taki wizerunek mocno kontrastuje z innymi obrazami tej postaci, kiedy prezentowany jest jako nieporadny, ale niezwykle sympatyczny gość. Być może różnorodność póz, które przyjmuje, wynika z działania siły ponadczasowej Tralfamadorczyków, dla których czas i miejsce istnieją zawsze i wszędzie. Niewątpliwie jednak jest to postać o ogromnym poczuciu moralności, bez względu na to czy jest tylko pisarzem powieści science fiction, gazeciarzem, rozdawcą bonów towarowych, czy politycznym więźniem i zdrajcą stanu.

Zanim jednak pozwolimy Troutowi doczekać swoich dni na wyimaginowanej planecie w Kosmosie, może w obrębie Drogi Mlecznej, zobaczmy, jaki świat nakazał mu oglądać wielki sceptyk i prześmiewca, Kurt Vonnegut, na kartach swoich bestsellerowych powieści.

Skrzynka Asi Skrzynka Krzysia

Wszelkie pochwały, peany i zachwyty, a także propozycje współpracy prosimy zamieszczać w Księdze Gości lub przesyłać bezpośrednio do Aśki lub Krzyśka.
Strona Główna   Powrót